W programie Beethoven, Tołstoj, Janáček i Sonata Kreutzerowska. To za jej sprawą te trzy światy przenikały się dziś i dopełniały, układając w muzyczno-literacką opowieść o najciemniejszych zakamarkach ludzkiej duszy.
I Kwartet smyczkowy „Sonata Kreutzerowska” Leoša Janáčka – wykonany przez naszych filharmoników: Malwinę Kotz (skrzypce), Kingę Sobecką (skrzypce), Joannę Głąb (altówka) i Mikołaja Cieślaka (wiolonczela) z wielką ekspresją, narracją pełną niedopowiedzeń, gwałtownych zwrotów i wewnętrznego drżenia – doskonale korespondował z fragmentami Tołstojowskiej noweli, stanowiąc jednocześnie klamrę programową.
Centralnym punktem wieczoru była zaś IX Sonata A-dur „Kreutzerowska” Ludwiga van Beethovena w wykonaniu Malwiny Kotz i pianistki Moniki Kruk. I tu wejdziemy w polemikę z bohaterem noweli. Bo mimo ogromnego napięcia, mimo mroku i niepokoju sławetnego Presto, było to wykonanie jak najbardziej uszlachetniające. Porywające wirtuozerią, emocjami i czytelnością intencji.
Dopełniającej część muzyczną, przejmującej spowiedzi Wasilija Pozdnyszewa słuchaliśmy w interpretacji aktora Teatru Osterwy – Mikołaja Kwiatkowskiego.
Mecenas Filharmonii Gorzowskiej: PGE Moc Kultury
Sponsor główny: PKO Bank Polski
Partner motoryzacyjny: Grupa Gezet
Partnerzy medialni: Radio Gorzów 95,6 FM, TVP3 Gorzów Wielkopolski
słowo: Małgorzata Szwajlik
fot. Igor Andruch