SZTUKA FUGI
Jak sobie wyobrażamy komponującego kompozytora? Czy nie chcielibyśmy go widzieć piszącego w natchnieniu, przy świetle księżyca, w szale twórczym, który nie mija aż do chwili ukończenia całego dzieła? Taka romantyczna wizja dobrze wygląda w... bajkach dla dzieci. Najczęściej bowiem kompozytorzy pisali (i piszą) utwory na konkretne zamówienie, zadany skład lub specjalną okazję. Są jednak w historii muzyki kompozycje stworzone bez konkretnego zamówienia czy powodu.
Jednym z najbardziej intrygujących i genialnych dzieł tego rodzaju, w dodatku nieprzeznaczonym na konkretne instrumenty, jest Kunst der Fuge. Ostatnia, niedokończona kompozycja Johanna Sebastiana Bacha to cykl fug i kanonów – ścisłych polifonicznych form opartych na jednym prostym temacie. Wielka muzyka, która wyrasta z intelektualnego wyzwania, jakie kompozytor rzucił sam sobie. Do dziś budzi wiele pytań. Dlaczego Bach nie wskazał konkretnych instrumentów? Jaką rolę w jego zamierzeniu miała odgrywać Sztuka fugi? Czy to praca teoretyczna, czy może jednak (tu wracamy do wizji romantycznej) łamigłówka wysłana kolejnym pokoleniom, by analizowały i próbowały odgadnąć intencje kompozytora. Dziś znajdziemy setki płytowych nagrań zrealizowanych na różnych instrumentach, a także szczegółowych analiz i drobiazgowych opisów. Niczego to jednak nie zmienia. Tajemnica pozostaje tajemnicą.
BILETY:
40 zł normalny
35 zł ulgowy
Fot. Ilona Stenyk