ŻYJ KOLOROWO GALA PIOSENKI POLSKIEJ
Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski zastanawiali się w jednej ze swoich piosenek, „po co łączą słowa z dźwiękiem kompozytor i ten drugi”. Natura piosenki jest dla nas w tym samym stopniu oczywista co tajemnicza. Wiadomo, że to piosenki przenoszą nas w różne okresy życia i przywołują wspomnienia. Od zawsze służą do tego, by nieco podnieść nas na duchu lub porządnie zasmucić i pozwolić się wypłakać. Historia polskiej piosenki wspaniale odpowiada na wszystkie te potrzeby.
Piosenka jest dobra na wszystko – przekonywali nieśmiertelni twórcy Kabaretu Starszych Panów i trudno się z nimi nie zgodzić, bo gdy trzeba, przyniesie też odrobinę filozoficznej refleksji – jak C’est la vie Andrzeja Zauchy – czy sporą dozę dystansu – jak Pomidory Ewy Bem. Nie mówiąc już o poczuciu humoru, które jest tak bardzo potrzebne, by przetrwać trudne czasy, a takich w dziejach naszego kraju nie brakowało. Zdarza się, że piosenka uczy unikać błędów językowych (Bynajmniej Wojciecha Młynarskiego) lub spełnia jedną z podstawowych funkcji, czyli kołysze do snu (Bossa nova do poduszki).
Nie chodzi jednak tylko o świetne słowa i tekst, bo przecież niejednokrotnie bywamy wręcz uzależnieni od głosu i sposobu interpretacji. Próżno szukać drugiego Andrzeja Zauchy, nowej Ewy Bem, Maryli Rodowicz czy Hanny Banaszak. Kompozytor i ten drugi (czyli tekściarz) potrzebują najlepszego wykonawcy, by piosenka, która jest dobra na wszystko, mogła bez przeszkód ruszyć w świat. Jesteśmy przekonani, że artyści, którzy wystąpią na naszej gali, wywiążą się z tego zadania śpiewająco.
BILETY:
80 zł normalny
70 zł ulgowy
60 zł balkon

Zdjęcie wykonał Igor Andruch